czwartek, 16 lipca, 2026
Sopot
zachmurzenie umiarkowane
12.1 ° C
12.1 °
11.1 °
94 %
1.6kmh
59 %
czw.
26 °
pt.
26 °
sob.
23 °
niedz.
22 °
pon.
17 °

Pierwsze punkty na koncie Trefla Sopot

Trefl Sopot pewnie zwycięża z Polpharmą Starogard Gdański w meczu inaugurującym sezon 2012/13 Tauron Basket Ligi. Koszykarze z kurortu pokonali Kociewskie Diabły 87:65 (22-21, 25-13, 21-16, 19-15).

Jedynie w pierwszej kwarcie walka pomiędzy drużynami z Pomorza była wyrównana. W kolejnych Kociewskie Diabły znacząco opadły z sił i tylko Ben McCauley podejmował walkę punktując raz za razem, starając zmniejszyć się dystans punktowy do drużyny z Sopotu.

Przed meczem minutą ciszy została uczczona pamięć po zmarłym trenerze Jerzym Olejniczaku.
Chwilę później Trefl Sopot rozpoczął pierwsze spotkanie w lidze, w składzie: Zamojski, Dylewicz, Waczyński, Turner, Spralja. Pierwsze punkty zdobył niekwestionowany lider tego spotkania Ben McCauley, chwilę później przewaga Kociewskich Diabłów, wynosiła 6 punktów i wydawało się, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie dla drużyny z Sopotu.
Sygnał do ataku dał jednak Przemysław Zamojski, trafiając za 3, zdobył pierwsze punkty dla swojego nowego zespołu. Wtórował mu Filip Dylewicz, który swoją trójką doprowadził do remisu. Jeszcze przez chwilę trwała wymiana punkt za punkt, jednak dwie minuty przed przerwą Zamojski trafia ponownie za 3, powodując, że Trefl Sopot odskakuje pięcioma oczkami. Wyrównana walka doprowadziła do wyniku 22:21 w pierwszej kwarcie.

W drugiej kwarcie Trefl poprowadził bardziej dynamiczną grę, i powiększył swoje prowadzenie. Raz za razem drużynie z Sopotu przeszkadzał Ben McCauley, który tego dnia zagrał znakomite zawody. Nie był jednak w stanie w pojedynkę zatrzymać ciągle punktującej sopockiej drużyny. W ostatniej akcji Frank Turner nie wykorzystał sytuacji i nie trafił zza linii 3 punktów. Drużyny do szatni zeszły przy wyniku 47:34.

Trzecią kwartę rozpoczął zawodnik Polpharmy – Jawan Carter, który z rzutów wolnych zdobył 2 punkty. Do wyniku dołożył także Marcin Nowakowski rzucając celnie za trzy. Chwilę później trójką odpowiedział Zamojski, a Dylewicz dorzucił dwa punkty. Po kolejnych punktach zdobytych przez Franka Turnera Trefl Sopot obejął prowadzenie 20 punktami (60:40). Kolejne cztery punkty z rzutów wolnych zdobyła drużyna gości. Przy szybkiej kontrze niesportowy faul odgwizdał sędzia, a Waczyński wykorzystał oba rzuty wolne. Ben McCauley po raz kolejny starał się poprowadzić do walki zespół i po zdobyciu kolejnych punktów wynik na tablicy wyglądał następująco 66:50. Przed końcem dwa punkty zdobywa jeszcze Adam Waczyński, kwarta kończy się wynikiem 68:50.

Ostatnia część rozgrywek przez ponad minutę nie przyniosła punktu dla żadnego zespołu. Piotr Dąbrowski po rzucie za 3 zwiększył prowadzenie Trefla Sopot (71:50). Następnie w popisowej akcji 2 punkty zdobył Frank Turner, a wkrótce ponowenie trafił za 2. Do bilansu dołożył 2 punkty Dylewicz (77:50). Broni sytuacji Uros Mirković (Polpharma), który odpowiedział rzutem za 3 punkty. W kolejnej akcji doszło do zderzenia Filipa Dylewicza oraz Jawan’a Cartera, który musiał opuścić parkiet z powodu urazu, szybko okazało się jednak, że kontuzja nie była groźna i zawodnik mógł powrócić do gry. Do końca gry Kociewskie Diabły nie miały nic do powiedzenia, a zawodnicy z Sopotu zakończyli mecz z wynikiem 87:65.

Powiązane artykuły

Polub nas

1,270FaniLubię

Ostatnie artykuły